niedziela, 9 czerwca 2013

Odświeżanie/przemiana telefonu :>

Początkowo moim założeniem było ukazywanie, na tym blogu, pomysłów na odnawianie różnych rzeczy  lub przerabianie ich na coś całkiem nowego. I postanowienia tego pragnę się trzymać, dlatego kolejny post z tej serii :)
Dzisiaj chcę pokazać Wam, jak odświeżyłam swój telefon, a dokładniej - tylną część obudowy, która była już nieco przytarta.
Początkowo wyglądała ona tak: 
Po przetarciu obudowy zmywaczem do paznokci (aby farba lepiej się trzymała), pomalowaniu jej (przed tymi czynnościami oczywiście zdjęłam tylną 'klapkę', a nie malowałam 'całego' telefonu ;p) i dodaniu naklejek, nowy telefon prezentuje się tak: 



I jak podoba się Wam telefon w nowej wersji? :)

niedziela, 2 czerwca 2013

Sleepy day

Dzisiejszy dzień był dla mnie senny, nie tylko ze względu na pogodę za oknem. W wyniku nieprzespanej nocy, związanej z wczorajszym grillem ze znajomymi, ucięłam sobie drzemkę po południu ;p. Nawiązując jeszcze do poprzedniego dnia, początkowo pogoda nam dopisywała, niestety później zerwał się wiatr, zaczął padać deszcz, a na dokładkę pojawiła się burza (by the way: uwielbiam obserwować burzę ;p), dlatego musieliśmy schować się do domu. Niemniej jednak, udana imprezka :).
Na zdjęciu moja kolacja, czyli sajgonki :).
Dobranoc! ;)

wtorek, 28 maja 2013

Deszczowo, ale pogodnie ;)

Siemka ;)
Dzisiaj prawie cały dzień spędziłam poza domem, mimo że pogoda nie dopisała i nieustannie padał deszcz. Miałam jednak kilka spraw do załatwienia, które nie mogły czekać.
Na obiad udałam się do MrCapone, a z menu wybrałam pizzę z kurczakiem, kukurydzą, porem i szparagami (miałam na nie ochotę po tym, jak zobaczyłam świeże w sklepie spożywczym ^^).
Na zdjęciu wczorajsze zakupy kosmetyczne z... Biedronki. :) Udałam się tam, ponieważ już wcześniej kupowałam w tym miejscu moją ulubioną mascarę z Eveline, jednak w toruńskich 'Biedrach' już żadnej nie było, a akurat byłam przejazdem w mniejszej miejscowości nieopodal. Niestety i tam nie znalazłam 'złotego Eveline'a' ze szczoteczką, której używam, ale w ręce wpadł mi tusz z Bell, który już wcześniej chciałam wypróbować. Kupiłam także róż, który się u mnie sprawdził, ponieważ moim zdaniem jest równie dobry jak te z wyższej półki (trwałość, wydajność). Jeszcze dodam tylko, że uważam, że warto kupować te kosmetyki w Biedronce, ponieważ zaoszczędzamy ok 35 % ceny drogeryjnej, a do tego te produkty są lepiej pakowane niż w Naturze, czy innych tego typu punktach. Spójrzcie na zdjęcie (mascara z nakrętką + oddzielnie pokazana szczoteczka - wszystko oczywiście było zapakowane, ale nie mogłam się powstrzymać i otworzyłam) ;p
Dobrej nocy :)

Powrót :)

Hej! :)
Bloga utworzyłam rok temu... jak ten czas szybko upływa...!
Po kilku postach tworzenie bloga stanęło w miejscu... nauka, osiemnastki (piękne czasy ^^), wakacje, no a później klasa maturalna... kumulacja wszystkich wydarzeń. Jednak teraz, kiedy matury są już za mną (jupiii!) postanowiłam do niego powrócić. Długie wakacje (całe cztery miesiące!) = mnóstwo pomysłów, a przede wszystkim ogrom czasu na ich realizację! Mam nadzieję, że komuś się spodobają moje 'ideas' i to, czym będę się z Wami dzielić, dzięki czemu zyskam jeszcze większą motywację do działania i tworzenia tego bloga :)
Witam Was i zapraszam do odwiedzania KlodittChocolate.blogspot.com :)